Blog > Komentarze do wpisu
mentor 18'

Poczuła ulgę, że zdecydowała się to powiedzieć.

-         Co w związku z tym?

-         Chciałabym wiedzieć czy to prawda?

-         Chciałabyś poznać prawdę?

-         Tak. Chciałabym wiedzieć, czy pan nie uprawia na mnie jakiś swoich sztuczek?

-         A myślisz, że mógłbym tak robić?

-         Myślę, że mógłby pan.

-         I myślisz, że mogłoby ci to pomóc?

Popatrzyła na niego i pokiwała głową.

-         No, nie przegadam pana. Tak, myślę, że mogłoby mi to pomóc, ale wolałabym, żeby pan robił to raczej wprost. Wolałabym po prostu wiedzieć co się dzieje.

-         Yhm. A co ci przeszkadza, żeby się zorientować?

-         Nie wiem, mi się wydaje, że jak pan mówi przy kolacji, czy mogłabym panu podać sól. To ja się czuję tak, jakby pan się chciał upewnić, że sobie poradzę w życiu. To idiotyczne, ale tak się czuję.

-         To znaczy jak?

-         Tak jakby pan pomagał mi coś zrozumieć. Ale coś tak prostego i oczywistego, że to idiotyczne, że ja tego nie wiem, ale prawda jest taka, że ja naprawdę tego nie wiem.

-         Może więc jest tak, że faktycznie potrzebujesz czyjejś pomocy?

-         Faktycznie tak jest, ale na dziś mam dość. Pana pytania są w porządku, ale czasem czuje się po nich jak idiotka.

-         Prawda boli?

-         Dobranoc, doktorze! Ja na dziś mam dość.

Pobiegła do siebie. Dopiero w kilka miesięcy potem natrafiła na ten artykuł. O Sokratesie. I na inne. Tymczasem patrzyła w gwiazdy i układała się do snu.

„Droga mleczna. Jak mleczne zęby. Trzeba przez to przejść.” – pomyślała i przyłożyła głowę do poduszki.

 

wtorek, 29 marca 2005, kstepowy